czwartek, 26 października 2017

Zapisy na sezon 2018


Ten wpis będzie dość długi, ale dostaję tyle pytań, że chciałabym mieć wszystkie odpowiedzi w jednym miejscu. Skrócony cennik i zasady pojawią się we wpisie na moim fanpejdżu 

Garść informacji dotycząca zapisów na rok 2018  - głównie cen i zasad współpracy.
  • Zapisy na sezon ślubny 2018 (dla panien młodych i pełnej obsługi ślubu) zaczynam 1 listopada 2017. Pojedynczych gości proszę o zapisy miesiąc przed uroczystością. 
  • W trakcie pierwszego miesiąca zapisów (listopad 2017) pierwszeństwo w rezerwacji terminu mają Panie rezerwujące pełną obsługę ślubu (czyli makijaże dla 4 osób w Poznaniu lub 5 osób poza Poznaniem). 
  • Zapisy przyjmuję wyłącznie w formie pisemnej - można kontaktować się ze mną mailowo albo przez fanpejdż. Oczywiście odbieram też telefony od klientek, ale wszystkie ustalenia muszą zostać potwierdzone w wiadomości, do której będę mogła wrócić.
  • Wszystkim Paniom wysyłam potwierdzenia że zostały zapisane albo informację, że nie uda mi się ich przyjąć. Jeśli nie dostała Pani odpowiedzi - proszę się przypomnieć. 


CENNIK ŚLUBNY

  • Makijaż ślubny po wcześniejszej próbie - 170 pln - czas wykonania 90 minut, w cenie jest korekta Pana Młodego jeśli będzie na nią chętny
  • Makijaż ślubny bez próby - tylko w mojej pracowni (ul. Rataje w Poznaniu), koszt 220 pln, czas trwania 120 minut, obowiązkowy zadatek wysokości 50 pln przy rezerwacji terminu
  • Makijaż okolicznościowy/dodatkowych gości 150 pln - czas wykonania 60-75 minut
  • Dojazd na terenie Poznania - możliwy od minimum 3 osób (w jednej lokalizacji), koszt dojazdu to 50 pln (przy 3 osobach do wyboru godziny 8:00-12:00, 9:00-13:00, 10:00-14:00 lub 11:00-15:00, przy 4 osobach dostosowuję się do godzin wybranych przez pannę młodą ale proszę o zmieszczenie się w przedziale 5-6 godzin)
  • Dojazd poza Poznań - do 70 km - tylko do pełnej obsługi ślubu (maksymalnie 5 osób + korekta do 3 mężczyzn, czas minimum 6 godzin, polecam 6,5-7 na przygotowania), koszt całej obsługi z dojazdem 1000 pln
  • Dojazd powyżej 70 km (do 150 km) - warunki jak wyżej, koszt 1200/1300 pln
  • Dojazd w dalsze rejony Polski (do 300 km) - warunki jak wyżej, koszt 2000 pln (można również zarezerwować pakiet za 2600 pln z makijażami w dniu ślubu i na poprawiny), 300-500km zasady jak wyżej, koszt 2500 pln

Jeśli na zleceniach w Poznaniu lub do 150 km od Poznania do malowania jest więcej niż 6 osób mam możliwość zorganizowania asystentki lub podrzucenia klientce namiarów na inne dobre poznańskie wizażystki.

  • Makijaż próbny ślubny - 170 pln. Próba trwa ok. 2,5 - 3 godziny. Próby wykonuję bez dojazdu, w mojej pracowni. Na próbę przychodzimy pojedynczo. Na makijaż próbny umawiamy się najpóźniej na 4 tygodnie przed dniem ślubu. Podczas makijażu próbnego po rozmowie na temat podesłanych inspiracji decydujemy się na jeden makijaż, w którym można wprowadzać zmiany (intensywniejsze cienie, zmiana matu na połysk, dodanie eyelinera, zmiana koloru pomadki, mocniejsze konturowanie itp.). W celu wykonania większej liczby makijaży proszę o decydowanie się na pakiet prób. 
  •  Pakiet prób - dwa makijaże próbne, w dwóch różnych terminach - 300 pln, płatne z góry przy pierwszej próbie (można pakiet zużyć samemu, można podzielić na dwie osoby z jednej daty - np. pannę młodą i mamę albo pannę młodą i świadkową)


Pozostałe informacje dotyczące zapisów: 
  • Przy rezerwowaniu makijażu z dojazdem na terenie Poznania obowiązuje wpłata zadatku wysokości 50pln od osoby na konto, na wpłatę czekam 3 dni robocze od dnia próby, po tym czasie zwalniam termin. 
  • Przy rezerwowaniu pełnej obsługi ślubu z dojazdem poza Poznań obowiązuje wpłata zadatku wysokości 50% całkowitej ceny usługi w momencie zapisów,  na wpłatę czekam 3 dni robocze, po tym czasie zwalniam termin. 
  • W ciągu tygodnia po makijażu próbnym podpisujemy umowę. Wzór umowy dostępny wcześniej na życzenie klientki. 
  • Na makijaże proszę przyjeżdżać punktualnie, mam dla Pań wyznaczone ramy na wykonywany makijaż i każde spóźnienie skraca wykonywanie makijażu (W przypadku dużego spóźnienia makijaż nie będzie wykonany szybciej - tylko nie będzie wykonany w całości).
  • Panny młode dostają ode mnie w dniu ślubu mini kosmetyczkę z odsypką pudru sypkiego, słoiczek z odciętą porcją pomadki, aplikatory do pomadki, gąbkę do pudru, bibułki matujące. 

O tyle polecam zrobienie makijażu próbnego (czy to u mnie czy w przypadku zdecydowania się na usługi kogoś innego), że w trakcie próby jest czas na kombinowanie i delikatne zmiany w makijażu, tego czasu nie ma już w dniu ślubu. Gdy próbę wykonamy rano to po noszeniu makijażu cały dzień można ocenić jego trwałość i to czy czujemy się w nim swobodnie i ładnie. Ja po makijażu próbnym dodatkowo robię parę zdjęć (staram się myśleć, że są one dobrej jakości - czasem można je obejrzeć na fanpejdżu jeśli mam na to zgodę klientki), które można wysłać rodzicom/koleżankom jeśli chce się poznać opinię kogoś, kto nie mieszka w okolicy. Większość pań, które przychodzą do mnie na makijaż próbny jest od razu we fryzurze próbnej i w bluzce w kolorze sukni ślubnej - mają okazję sobie ocenić czy wszystko gra stylistycznie i czy jednak nie chcą zmienić koncepcji makijażu/fryzury/kolorów przewodnich. Ostateczną decyzję zawsze zostawiam pannie młodej, ale moim zdaniem warto poświęcić tych parę godzin na próbę i nie stresować się w dniu ślubu że coś może nam nie zagrać. Jeśli klientka decyduje się na makijaż ślubny bez próby wtedy zakładam, że makijaż potrwa dłużej, tym samym będzie droższy, nie będzie też możliwości wprowadzania dużych zmian.
Makijaż próbny wykonuję u siebie w pracowni w Poznaniu.
Przed makijażem próbnym proszę o podesłanie inspiracji makijażowych (ułatwią mi one wyczucie gustu panny młodej) oraz jeśli to możliwe - zdjęć sukni, kolorów przewodnich, dodatków, kwiatów.


POZOSTAŁE CENY: 

  • Makijaże do sesji zdjęciowych niekomercyjnych - 150 pln za makijaż wykonywany u mnie w pracowni. 
  • Makijaże do sesji zdjęciowych komercyjnych - od 350 pln za pół dnia roboczego współpracy (4h w studiu)
  • Makijaż studniówkowy - 150 pln, czas 90 minut, wykonywany u mnie w pracowni (w przypadku dojazdu zasady takie jak przy makijażach ślubnych)
  • Makijaże do sesji charytatywnych - proszę o kontakt, z chęcią wezmę udział w akcjach charytatywnych. 
  • Makijaże do sesji tfp/barterowych - tfp tylko w przypadku interesujących mnie projektów (dobry fotograf, modelka/model, ciekawy pomysł, najchętniej beauty), barter tylko w przypadku początkujących biznesów/projektantów lub znajomych i podobnie jak wyżej - jeśli produkt mnie zainteresuje :). 
  • Makijaże do sesji testowych dla modelek agencyjnych - przy stałej współpracy z fotografem cena do negocjacji, cena regularna - 150 pln

Stałe klientki mają możliwość zapisywania się w 2018 roku na makijaże w cenach z roku 2017.

Kępki rzęs kleję wszystkim klientkom, chyba że ktoś bardzo nie chce/nie lubi efektu z kępkami, wtedy możemy z tego zrezygnować. Każdy makijaż jest utrwalany.

Konkretna lista marek, z których najczęściej korzystam podczas pracy (lista jest aktualna na dzień 26.10.2017, skład kufra staram się wymieniać dość dynamicznie):

Pielęgnacja przed makijażem: kremy Embryolisse, Elizabeth Arden, Iwostin, Bioderma, płyny micelarne i dwufazowe Mixa, tonik Mixa, Pharmaceris, bazy MUFE, MAP, Smashbox, Laura Mercier, podkłady MAP, Face Atelier, Shiseido, YSL, EL i czasem Kryolan HD, sporadycznie MAC i MUFE, pudry La Prairie, Laura Mercier, Kett, Kryolan (HD, antishine), Estee Lauder i Ben Nye, róże w kremie Senna, MAC, MAP, kosmetyki do konturowania Senna, Ben Nye, Mac, MAP, UD, Marc Jacobs, rozświetlacze Benefit, Becca, Illamasqua, The Balm, Mac, Kryolan Glamour Glow, Kevyn Aucoin, Burberry, baza do cieni UD, NARS, cienie MAP, Viseart, MUFE, Huda Beauty, Inglot, UD, Makeup Geek, MAC, Anastasia Beverly Hills, Lorac, pomadki w paletach Kryolan, MUFE, MAC i Inglot (luzem różne, np. MUFE, Too Faced, MAC, Sephora, Max Factor), błyszczyki  Kryolan, MUFE, Bourjois, kamuflaże Kryolan, MAP, MUFE, Artdeco, korektory Tarte, MAP, MUFE, MAC, Loreal i Revlon. Maskary wodoodporne Maybelline, MUFE,  Maxfactor, niewodoodporne Maybelline. Kredki do oczu Kryolan, Bourjois, Inglot, eyelinery żelowe Inglot, kredki do ust różne.
Fixer Kryolan i matujący Face Atelier.

Sporo moich zakupów do kufra wrzucam na instagram, zapraszam więc do podglądania: https://www.instagram.com/delfinakardas/


W przypadku chęci zapisania się na makijaż ślubny/rezerwacji terminu na pełną obsługę ślubu poproszę o podesłanie następujących informacji:
imię i nazwisko, 
telefon kontaktowy
data, godzina i miejsce ślubu, 
miejsce przygotowań, 
liczba osób

Po podesłaniu powyższych danych proszę czekać na informację ode mnie o tym czy termin jest wolny czy już zajęty.

W przypadku jakichkolwiek pytań proszę śmiało pisać, mam nadzieję że udało mi się rozpisać wszystko powyżej, ale jeśli nie to chętnie uzupełnię ten wpis :).



czwartek, 30 października 2014

Higiena pracy makijażystki


Wiele osób współpracujących ze mną jest w szoku, gdy wyjmuję jednorazowe aplikatory albo gdy dezynfekuję pędzle między modelkami. Lub gdy nie pozwalam umalować się moim kosmetykiem bezpośrednio z aplikatora. A wydawałoby się, że to zupełnie oczywiste działania z mojej strony. Dlatego postanowiłam napisać tekst o niezbędnej w pracy wizażysty higienie

Mi to przychodzi naturalnie i powiedziałabym, że powód jest nieco egoistyczny - nie wyobrażam sobie bycia odpowiedzialną za czyjeś problemy skórne. Moja praca ma podkreślać urodę, poprawiać to co trzeba - a nie powodować choroby i problemy. Efektem ma być satysfakcja, a nie stres. 


A zasad dotyczących higieny w pracy wizażysty jest tak naprawdę niewiele.

1. Czyste ręce

Makijażystka, która ma Was malować, ma mieć umyte ręce przed pracą. Bywa, że w miejscu wykonywania makijażu nie ma bieżącej wody - wtedy przydają się różnego typu preparaty do umycia rąk na sucho. Zwykle mają one właściwości antybakteryjne.

używane przeze mnie preparaty do mycia rąk na sucho
Poza takimi preparatami staram się też nosić ze sobą zwykłe biedronkowe chusteczki antybakteryjne. Służą mi one do przemywania rąk już w trakcie pracy nad daną osobą. 



Jeśli wizażystka jest zaziębiona i ma katar - umycie rąk powinno następować po każdym wyczyszczeniu przez nią nosa. Jeśli choroba jest poważniejsza (co słychać po kaszlu, chrypce itd.) - wizażystka powinna założyć specjalną maseczkę (są dostępne w aptekach za grosze). 

2. Czysty, zdezynfekowany sprzęt. 

Każdy sprzęt, który będzie mieć styczność ze skórą malowanej osoby musi być czysty.


 Nie  wyobrażam sobie pracy na dwóch kolejnych osobach np. tymi samymi pędzlami, jeśli mam czas to biorę ze sobą na miejsce malowania/sesji płyn do dezynfekcji pędzli (i co osobę czyszczę pędzle), jeśli tego czasu ma nie być - dzielę przed pracą pędzle na kilka części i mam zestaw dla każdej osoby. To naprawdę nie wymaga wielkiego wysiłku. 
Najpopularniejszy na rynku płyn do dezynfekcji pędzli Kryolan, opakowanie podróżne (w pracy wizażysty dobrze jest mieć jedno takie, żeby nie dźwigać litrowych pojemników, tylko sobie z nich co jakiś czas przelewać płyn do małego opakowania)

Jeśli makijażystka nakłada podkład na twarz osoby malowanej gąbeczką - upewnijmy się, że jest to świeża gąbka, którą po użyciu zostanie wyrzucona. Nie mam nic przeciwko stosowaniu takich gąbek wielokrotnie przez jedną osobę (ba, te których używam często zabierają sobie moje modelki i klientki, bo są to dobre gąbki Kryolan, które długo komuś posłużą), ale nie dotknęłabym tą samą gąbką wielu twarzy. Niektórzy uważają, że gąbki da się idealnie doprać, ja się z tą teorią nie zgadzam (z naciskiem na to, że to jest moje odczucie, nie znam badań, nie wiem czy w ogóle jakieś są) - dlatego nie uświadczycie w moim kufrze np. beauty blenderów. Jakkolwiek rewelacyjnego efektu by nie robiły nie mogę się do nich przekonać. 


3. Higiena przy nakładaniu kosmetyków mokrych. 

Kosmetyki w rodzaju podkładów w kremie, korektorów, kamuflaży, pomadek, eyelinerów w żelu - nakłada się najpierw aplikatorem/szpatułką na wierzch dłoni (zdezynfekowanej) lub na paletę i dopiero z dłoni/palety na twarz osoby malowanej. 
Mokre środowisko to raj dla rozwoju wszystkich bakterii i grzybów, dlatego nie może być sytuacji, kiedy wkładamy do produktu pędzel, który miał styczność z czyjąkolwiek skórą. To tak jakbyśmy nabrali z czyjej skóry bakterii i wpakowali je do kosmetyku. Tak samo jak nie może być sytuacji, kiedy malujemy czyjeś usta pomadką czy błyszczykiem prosto z aplikatora. No chyba że wszystko nam (osobom malowanym) jedno na co była chora osoba, którą podobnie umalowano przed nami. 

Maskary nakładamy jednorazowymi aplikatorami. A aplikator po kontakcie z okiem nie ma prawa mieć ponownego kontaktu z maskarą.

jednorazowe aplikatory z silikonowymi szczoteczkami

A jak ktoś bardzo nie chce kupować jednorazowych aplikatorów (cena - od 60 groszy do 1,2 pln za sztukę) to lepiej poprosić modelkę o przyjście z własną maskarą niż malować ją sprzętem, który dotykał wcześniej innych oczu. W przypadku panien młodych, gdzie trwałość maskary jest niezmiernie ważna, nie wyobrażam sobie nieumalowania ich własną profesjonalną maskarą (która zniesie wszystko) i jednorazowymi aplikatorami. Tak, efekt z nakładania maskary taką szczoteczką nie będzie tak świetny jak po nakładaniu szczoteczką diora czy heleny. Dlatego warto mieć zachowane i wydezynfekowane szczoteczki po starych sprawdzonych maskarach i używanie ich do rozczesywania umalowanych jednorazowym aplikatorem rzęs. Taką starą szczotkę od maskary traktujemy jak każdy inny pędzelek - i pierzemy i dezynfekujemy ją po każdej osobie.

Taka dygresja - dla mnie smutne jest, że w Polsce mogę kupić dwa rodzaje aplikatorów do maskary (silikonowe i niesilikonowe) - oba traktowane jako szczoteczki do rozczesywania przedłużonych rzęs, gdzie w Stanach dział z jednorazowymi aplikatorami w pierwszym lepszym polecanym sklepie wygląda tak https://www.qosmedix.com/pages/categoryproducts/71/mascara-wands.aspx.


Jakby ktoś chciał przeczytać coś na ten temat w lengłydżu: http://www.urmc.rochester.edu/encyclopedia/content.aspx?ContentTypeID=1&ContentID=724 


Podsumowując: dla zdrowia swojej skóry, ust i oczu nie dajcie się malować osobie, która ma: nieumyte dłonie, brudne pędzle, nakłada błyszczyk i maskarę prosto z oryginalnego aplikatora. Lepiej nie ryzykować zarażenia się opryszczką, wielomiesięcznego leczenia skóry z zakażenia gronkowcem czy zapalenia spojówek tuż przed ważnym dla nas dniem. 


wtorek, 11 marca 2014

Pielęgnacja skóry twarzy przed ślubem

Dziś mam dla Was kilka rad dotyczących pielęgnacji skóry twarzy przed ślubem. Od razu zaznaczę, że moim zdaniem o skórę, włosy, paznokcie trzeba dbać zawsze - to nasza wizytówka. Ale przed ślubem warto przypomnieć sobie o kilku podstawowych zasadach dotyczących pielęgnacji twarzy, zwłaszcza że sama organizacja ślubu to tyle zagadnień do ogarnięcia, że łatwo zapomnieć o tych mniej oczywistych sprawach. 

Załóżmy, że już masz umówiony makijaż ślubny, albo wiesz jak umalujesz się sama. Żaden makijaż nie będzie wyglądał idealnie na zaniedbanej skórze, warto więc tych kilka miesięcy przed ślubem poświęcić na doprowadzenie skóry do dobrego stanu. 


CHOROBY SKÓRY
Najtrudniejsze zadanie czeka Cię, jeśli masz choroby skóry. Trądzik, liszaj, łupież (widać go również na brwiach), różne zapalenia skóry/mieszków włosowych, grzybice - to wszystko są poważne problemy i jeśli któryś Cię dotyczy  i jeszcze nie byłaś z tym u dermatologa - teraz jest ostatni moment, żeby iść na wizytę. Tylko lekarz poradzi sobie z chorobami w taki sposób, że choroba już nie wróci, albo uspokoi się na tyle, że w dniu ślubu skóra będzie wyglądać dobrze.
 Są kuracje, po których skóra najpierw wygląda dużo gorzej i dopiero po jakimś czasie jej stan się poprawia - ZAWSZE należy dopytać lekarza jak może przebiegać leczenie, wyjaśnić kiedy odbędzie się ślub i dowiedzieć się na jakim etapie leczenia wtedy najprawdopodobniej będziemy. Jeśli wiesz już, że nie da rady doprowadzić leczenia do końca przed ślubem - poinformuj o tym wizażystkę. Dowiedz się, czy poradzi sobie z ogarnięciem twarzy z daną chorobą i koniecznie zarezerwuj w kalendarzu dużo więcej czasu na samo malowanie.

NAWILŻENIE SKÓRY
Nawilżenie skóry będzie Twoim najważniejszym zadaniem, o ile nie dotyczy Cię problem omówionych przed chwilą chorób skóry. Nie da się stworzyć ładnego, trwałego makijażu na mocno wysuszonej skórze. Oczywiście da się to ogarnąć na tyle, że będziesz dobrze wyglądać na zdjęciach. Ale na żywo sterczące suche skórki nie znikną i goście - którzy na ślubie oglądają pannę młodą z bliska przy życzeniach, tańcach itp. - będą widzieć w jakim stanie jest skóra. 

Ogólnie dobrze by było sobie wyrobić nawyk nawilżania skóry już na zawsze, ale staram się nie ruszać z misją urodowego zbawiania świata, jedynie doradzam na co warto poświęcić czas przed ślubem :). 

Po pierwsze nawilżamy "od środka" czyli pijemy dużo wody (herbata to też woda :D). Jeśli uprawiasz sport, albo jeśli jest bardzo gorąco i sucho albo jest zima i działają kaloryfery w mieszkaniach - próbuj pić więcej niż zwykle. Możesz spróbować spryskiwać twarz wodą termalną w sprayu (do kupienia w aptekach), ale nie jest to konieczne - za to bardzo przyjemne w upalne dni. 


Po drugie - kup dobry krem nawilżający i stosuj go regularnie po myciu twarzy. Jeśli lubisz kremy marek selektywnych - śmiało kup jeden z nich, ja polecam kremy z apteki (iwostin, bioderma, ostatnio nawet ziaja med się dobrze sprawdza). Najlepiej jeśli będzie to krem nawilżający, hipoalergiczny. Jak będzie miał dodatkowo właściwości łagodzące to tylko dobrze dla Twojej skóry. Pasujące Ci kremy i maseczki wybierz odpowiednio wcześnie przed ślubem - żeby skóra zdążyła się do nich przyzwyczaić i przede wszystkim po to, żebyś mogła sprawdzić czy te wybrane Ci odpowiadają (nie podrażniają itd.) i ewentualnie jeśli by nie odpowiadały żebyś zdążyła je odstawić i zacząć pielęgnację innymi środkami. Raz na kilka dni możesz robić maseczki nawilżające. 

Pamiętaj o bardzo dokładnym zmywaniu makijażu codziennie wieczorem albo po szkole/pracy, a następnie o nawilżeniu skóry. Zostawienie makijażu na noc bardzo obciąża skórę, niech noc będzie czasem, kiedy skóra odpocznie i się odżywi.

Wszelkie zabiegi u kosmetyczek poprawiające stan skóry (mikrodermabrazja diamentowa itd.) również należy wykonywać jak najwcześniej, nie zwlekajcie z tym do ostatniego momentu przed ślubem. 
Jeśli chodzisz do solarium - pamiętaj, że skóra po opalaniu powinna być dodatkowo intensywnie nawilżana. Odpuść sobie wizyty na solarium przed samym ślubem i przez kilka dni po każdej depilacji (czy to będzie depilacja włosów na twarzy czy pach, nóg - nie ma sensu ryzykować poparzeń na podrażnionej skórze).


Dobrze nawilżona skóra będzie dobrze wyglądać i na żywo i na zdjęciach. Foto - Delfina Kardaś-Kotlicka, Modelka - Julita Borczyk.  


DEPILACJA
Jeśli regulujesz brwi pamiętaj, żeby zadbać o dokładną regulację kilka dni przed ślubem. Niech ten zabieg będzie robiony albo u Twojej stałej kosmetyczki, z której jesteś zadowolona, albo u kosmetyczki, której prace już widziałaś. W żadnym wypadku nie ryzykuj wizyty u kogoś niesprawdzonego przed samym ślubem ani nawet na kilka miesięcy przed - brwi mają tendencję do odrastania w sposób zupełnie nieprzewidziany i jeśli wyrwie się ich zbyt wiele albo nada im się niewłaściwy kształt należy się liczyć z tym, że wcale nie odrosną takie jakie były przed depilacją. 
Nie przepadam za ślepym podążaniem za modą - ale obecna moda na całkowicie naturalne brwi wydaje mi się również być ciekawym wyjściem z sytuacji. Warto jednak uczciwie ocenić, czy zupełnie nieregulowane brwi pasują do naszej urody, czasem może przydać się chociaż drobna korekta. 

Wiele kobiet wygląda przepięknie z naturalnymi nieregulowanymi brwiami. Foto: Kasia Jędrzejczyk, Modelka: Aneta Cypryańska, Eastern Models

Podobnie jak w przypadku brwi sprawa ma się w przypadku depilacji wąsika - jeśli już to robiłaś zadbaj o depilację przed ślubem - nie ma nic gorszego niż pojedyncze odrastające ciemne włoski. Jeśli masz wąsik, ale jest jasny, niezbyt widoczny, albo widoczny ale w ogóle Ci nie przeszkadza i nigdy go nie depilowałaś - nie daj się namówić na depilację. Nie ma sensu, będziesz potem musiała się z tym męczyć (nie będzie odrastał równomiernie, będzie odrastał ciemny - bo nierozjaśniony słońcem itd.). Dobra makijażystka poradzi sobie z położeniem podkładu i pudru w ten sposób, żeby zbytnio nie osadziły się na włoskach i nie uwidoczniły ich.

RELAKS

I na koniec coś, o czym wiele z nas zapomina gdy rozmawiamy o dbaniu o wygląd, czyli kwestia niestresowania się. To, czy jesteśmy zrelaksowane i wypoczęte, zawsze odbija się na tym, jak wygląda nasza skóra. Gdy jesteś wypoczęta Twoja skóra wygląda lepiej, cienie pod oczami są mniejsze lub w ogóle znikają. Dlatego przed ślubem najlepiej zadbaj o dobry, regularny sen. Jeśli praca, szkoła lub sam ślub bardzo Cię stresują - możesz spróbować masaży relaksacyjnych, ćwiczeń, spacerów - znajdź coś, co Cię relaksuje i poświęcaj temu regularnie czas. Dobry nastrój i brak stresu pozwolą Ci się skoncentrować na tym co ważne w dniu ślubu, a jednocześnie zapewnią promienny wygląd w tym ważnym dniu. 

Foto: Kasia Jędrzejczyk, Modelka: Domingas Santana António, Network Models