wtorek, 11 marca 2014

Pielęgnacja skóry twarzy przed ślubem

Dziś mam dla Was kilka rad dotyczących pielęgnacji skóry twarzy przed ślubem. Od razu zaznaczę, że moim zdaniem o skórę, włosy, paznokcie trzeba dbać zawsze - to nasza wizytówka. Ale przed ślubem warto przypomnieć sobie o kilku podstawowych zasadach dotyczących pielęgnacji twarzy, zwłaszcza że sama organizacja ślubu to tyle zagadnień do ogarnięcia, że łatwo zapomnieć o tych mniej oczywistych sprawach. 

Załóżmy, że już masz umówiony makijaż ślubny, albo wiesz jak umalujesz się sama. Żaden makijaż nie będzie wyglądał idealnie na zaniedbanej skórze, warto więc tych kilka miesięcy przed ślubem poświęcić na doprowadzenie skóry do dobrego stanu. 


CHOROBY SKÓRY
Najtrudniejsze zadanie czeka Cię, jeśli masz choroby skóry. Trądzik, liszaj, łupież (widać go również na brwiach), różne zapalenia skóry/mieszków włosowych, grzybice - to wszystko są poważne problemy i jeśli któryś Cię dotyczy  i jeszcze nie byłaś z tym u dermatologa - teraz jest ostatni moment, żeby iść na wizytę. Tylko lekarz poradzi sobie z chorobami w taki sposób, że choroba już nie wróci, albo uspokoi się na tyle, że w dniu ślubu skóra będzie wyglądać dobrze.
 Są kuracje, po których skóra najpierw wygląda dużo gorzej i dopiero po jakimś czasie jej stan się poprawia - ZAWSZE należy dopytać lekarza jak może przebiegać leczenie, wyjaśnić kiedy odbędzie się ślub i dowiedzieć się na jakim etapie leczenia wtedy najprawdopodobniej będziemy. Jeśli wiesz już, że nie da rady doprowadzić leczenia do końca przed ślubem - poinformuj o tym wizażystkę. Dowiedz się, czy poradzi sobie z ogarnięciem twarzy z daną chorobą i koniecznie zarezerwuj w kalendarzu dużo więcej czasu na samo malowanie.

NAWILŻENIE SKÓRY
Nawilżenie skóry będzie Twoim najważniejszym zadaniem, o ile nie dotyczy Cię problem omówionych przed chwilą chorób skóry. Nie da się stworzyć ładnego, trwałego makijażu na mocno wysuszonej skórze. Oczywiście da się to ogarnąć na tyle, że będziesz dobrze wyglądać na zdjęciach. Ale na żywo sterczące suche skórki nie znikną i goście - którzy na ślubie oglądają pannę młodą z bliska przy życzeniach, tańcach itp. - będą widzieć w jakim stanie jest skóra. 

Ogólnie dobrze by było sobie wyrobić nawyk nawilżania skóry już na zawsze, ale staram się nie ruszać z misją urodowego zbawiania świata, jedynie doradzam na co warto poświęcić czas przed ślubem :). 

Po pierwsze nawilżamy "od środka" czyli pijemy dużo wody (herbata to też woda :D). Jeśli uprawiasz sport, albo jeśli jest bardzo gorąco i sucho albo jest zima i działają kaloryfery w mieszkaniach - próbuj pić więcej niż zwykle. Możesz spróbować spryskiwać twarz wodą termalną w sprayu (do kupienia w aptekach), ale nie jest to konieczne - za to bardzo przyjemne w upalne dni. 


Po drugie - kup dobry krem nawilżający i stosuj go regularnie po myciu twarzy. Jeśli lubisz kremy marek selektywnych - śmiało kup jeden z nich, ja polecam kremy z apteki (iwostin, bioderma, ostatnio nawet ziaja med się dobrze sprawdza). Najlepiej jeśli będzie to krem nawilżający, hipoalergiczny. Jak będzie miał dodatkowo właściwości łagodzące to tylko dobrze dla Twojej skóry. Pasujące Ci kremy i maseczki wybierz odpowiednio wcześnie przed ślubem - żeby skóra zdążyła się do nich przyzwyczaić i przede wszystkim po to, żebyś mogła sprawdzić czy te wybrane Ci odpowiadają (nie podrażniają itd.) i ewentualnie jeśli by nie odpowiadały żebyś zdążyła je odstawić i zacząć pielęgnację innymi środkami. Raz na kilka dni możesz robić maseczki nawilżające. 

Pamiętaj o bardzo dokładnym zmywaniu makijażu codziennie wieczorem albo po szkole/pracy, a następnie o nawilżeniu skóry. Zostawienie makijażu na noc bardzo obciąża skórę, niech noc będzie czasem, kiedy skóra odpocznie i się odżywi.

Wszelkie zabiegi u kosmetyczek poprawiające stan skóry (mikrodermabrazja diamentowa itd.) również należy wykonywać jak najwcześniej, nie zwlekajcie z tym do ostatniego momentu przed ślubem. 
Jeśli chodzisz do solarium - pamiętaj, że skóra po opalaniu powinna być dodatkowo intensywnie nawilżana. Odpuść sobie wizyty na solarium przed samym ślubem i przez kilka dni po każdej depilacji (czy to będzie depilacja włosów na twarzy czy pach, nóg - nie ma sensu ryzykować poparzeń na podrażnionej skórze).


Dobrze nawilżona skóra będzie dobrze wyglądać i na żywo i na zdjęciach. Foto - Delfina Kardaś-Kotlicka, Modelka - Julita Borczyk.  


DEPILACJA
Jeśli regulujesz brwi pamiętaj, żeby zadbać o dokładną regulację kilka dni przed ślubem. Niech ten zabieg będzie robiony albo u Twojej stałej kosmetyczki, z której jesteś zadowolona, albo u kosmetyczki, której prace już widziałaś. W żadnym wypadku nie ryzykuj wizyty u kogoś niesprawdzonego przed samym ślubem ani nawet na kilka miesięcy przed - brwi mają tendencję do odrastania w sposób zupełnie nieprzewidziany i jeśli wyrwie się ich zbyt wiele albo nada im się niewłaściwy kształt należy się liczyć z tym, że wcale nie odrosną takie jakie były przed depilacją. 
Nie przepadam za ślepym podążaniem za modą - ale obecna moda na całkowicie naturalne brwi wydaje mi się również być ciekawym wyjściem z sytuacji. Warto jednak uczciwie ocenić, czy zupełnie nieregulowane brwi pasują do naszej urody, czasem może przydać się chociaż drobna korekta. 

Wiele kobiet wygląda przepięknie z naturalnymi nieregulowanymi brwiami. Foto: Kasia Jędrzejczyk, Modelka: Aneta Cypryańska, Eastern Models

Podobnie jak w przypadku brwi sprawa ma się w przypadku depilacji wąsika - jeśli już to robiłaś zadbaj o depilację przed ślubem - nie ma nic gorszego niż pojedyncze odrastające ciemne włoski. Jeśli masz wąsik, ale jest jasny, niezbyt widoczny, albo widoczny ale w ogóle Ci nie przeszkadza i nigdy go nie depilowałaś - nie daj się namówić na depilację. Nie ma sensu, będziesz potem musiała się z tym męczyć (nie będzie odrastał równomiernie, będzie odrastał ciemny - bo nierozjaśniony słońcem itd.). Dobra makijażystka poradzi sobie z położeniem podkładu i pudru w ten sposób, żeby zbytnio nie osadziły się na włoskach i nie uwidoczniły ich.

RELAKS

I na koniec coś, o czym wiele z nas zapomina gdy rozmawiamy o dbaniu o wygląd, czyli kwestia niestresowania się. To, czy jesteśmy zrelaksowane i wypoczęte, zawsze odbija się na tym, jak wygląda nasza skóra. Gdy jesteś wypoczęta Twoja skóra wygląda lepiej, cienie pod oczami są mniejsze lub w ogóle znikają. Dlatego przed ślubem najlepiej zadbaj o dobry, regularny sen. Jeśli praca, szkoła lub sam ślub bardzo Cię stresują - możesz spróbować masaży relaksacyjnych, ćwiczeń, spacerów - znajdź coś, co Cię relaksuje i poświęcaj temu regularnie czas. Dobry nastrój i brak stresu pozwolą Ci się skoncentrować na tym co ważne w dniu ślubu, a jednocześnie zapewnią promienny wygląd w tym ważnym dniu. 

Foto: Kasia Jędrzejczyk, Modelka: Domingas Santana António, Network Models




1 komentarze:

MyBeauty Joy pisze...

bardzo pomocny post :))
u mnie już ostatnie dni urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))

Prześlij komentarz