sobota, 5 maja 2012

Małe zakupy Make-up Atelier Paris


Dotarlo do mnie wczoraj moje niewielkie zamówienie ze sklepu Folaroni, tak jak pisałam - po szkoleniu nie mogłam się oprzeć przed kupieniem kilku oczywiście zupełnie niezbędnych rzeczy :>.  


To co widać powyżej to:

Zestaw kępek rzęs o długości Medium - są naprawdę długie. Jednocześnie wczoraj przyklejałam sobie te kępki i kępki z jakiegoś taniego stoiska w hipermarkecie, niczym się nie różnią. 

Podkład w sticku - rewelacyjna sprawa dla osób z suchą czy nawet przesuszoną skórą, radzi sobie nawet z odstającymi skórkami. Wzięłam odcień 3y, mimo że na co dzień używam podkładu nawilżającego we fluidzie o kolorze 2y - ale jest maj, powoli pojawiają się słoneczne dni, a ja się nie opalam ale nawet niechcący na pewno złapię trochę opalenizny. Ach, jedno warto zauważyć - mimo że nadal pasuje mi moje 2y to po umalowaniu stickiem nie odcina mi się kolor twarzy od koloru szyi, podkład ładnie stapia się ze skórą. 

Eyeliner w żelu - jest intensywny i trwały. Ale tak samo trwałe są żelowe eyelinery inglota, powiedziałabym nawet, że zmywają się jeszcze trudniej. Do zmywania tego produktu sprawdził mi się płyn micelarny AA - tylko trzeba najpierw docisnąć wacik do oka, chwilę przytrzymać i dopiero ścierać. Planuję kupić jeszcze 2-3 kolory tego eyelinera, na pewno kremowy (jako wodoodporną bazę pod cienie) i któryś kolorowy (jak znam siebie to będzie to fiolet). 

Magic primer - ten produkt słusznie ma słówko "magic" w nazwie. Jest to płyn (szalenie wydajny), który nakładamy na zrobiony już makijaż oka czy ust, albo z którym mieszamy nakładany produkt. Pięknie utrwala poszczególne elementy makijażu. Narysowałam sobie siniaka na ręce, potraktowałam magic primerem i chodziłam z nim cały wieczór - a potem jeszcze nie chciał się zmyć :). 

Korektor z aplikatorem - odcien FLWAIV. Świetny korektor pod oczy (chociaż nadal do najgorszych cieni wolę żółty korektor kryolan), bardzo dobry produkt do poprawek pomakijażowych, których nie ma czasu już wykonać od podstaw (po osypaniu się cienia, wyjechaniu kredką poza pożądaną linię itd.). Kolejny bardzo wydajny kosmetyk MAP. 

Poza tymi produktami dokupiłam kolejne wkłady cieni, dwa artystyczne i jeden do paletki piątki. 



Dołożyłam je już do palety Glam Box - zakupione cienie to z dużych wkładów artystycznych odcień ciemnobrązowy i niebieski, z małych - najintensywniejszy ciemny róż.  Udało mi się włożyć paznokieć w mały cień przy wyjmowaniu go z plastikowej osłonki :(. 






Dziś robiłam makijaż klientce przy pomocy tego ukruszonego wkładu i leżącego obok jasnego różu (T162) i wyszło z tego coś pięknego. Jak zawsze jestem z cieni MAP bardzo bardzo zadowolona, świetnie się na nich pracuje. I już planuję kolejne kolory, tym razem róże z T10 i T19 oraz brązy i beże z wkładów artystycznych. 




5 komentarze:

agabil1 pisze...

szalona :) super zakupy . Nie wytrzymałaś do zbiorówki?

Delfina Kardaś-Kotlicka pisze...

pieniądze mnie parzyły :D. A tak na poważnie - na zbiorówkę też już mam plany, miałam sobie odpuścić i poczekać do następnej, ale chyba moje uzależnienie pragnie kolejnych cieni (i bazy rozświetlającej i ciemnego podkładu itd. itp.). Ogólnie to byłam pewna, że będę mieć zniżkę po warsztatach (i nie musiałabym wtedy zajmować komuś miejsca w rozbiórce), ale po złożeniu zamówienia się okazało, że była to zniżka obowiązująca tylko w dniu warsztatów. Tak więc cieszę się, że nie zamówiłam wszystkiego co chciałam - tylko to, co było mi potrzebne na teraz.

Magda60005 pisze...

Super:) Czekam na zesłoczowaną całą paletkę cieni. Masz może podkłady wodoodporne?

Delfina Kardaś-Kotlicka pisze...

niektóre cienie pojawiły się już we wpisie o paletkach piątkach, reszta pewnie pojawi się wkrótce :). Co do podkładów wodoodpornych - mam 2y i 2nb i odlewkę 5y.

Gosia (makijazystkanet) pisze...

ten cień z T16 jest boski! zastanawiam się nad tą paletą cały czas- brać czy nie brać, brać czy nie brać, oto jest pytanie ;)

Prześlij komentarz