sobota, 14 lipca 2012

Make-up Atelier Paris dia 26 - swatche

Jako dodatek do mojej notki o  palecie małych cieni Make-up Atelier Paris  chciałabym dziś zaprezentować swatche tych cieni. 
Czy cienie są świetne? W większości tak. Są jednak też nierówne i jest parę cieni słabych (z sypiącym się brokatem, osypujących się, słabo napigmentowanych - to ostatnie widać na zdjęciach swatchy bardzo dobrze). Ale jednocześnie te cienie i cienie artystyczne są najlepszymi jakościowo cieniami z jakimi miałam do czynienia. Wytrzymują wiele godzin, ładnie się cieniują, można pięknie stopniować ich intensywność na oku. 
Właściwie mam tylko jedno naprawdę duże "ale" do tych cieni - dlaczego ich kolorystyka jest tak uboga? Mamy dostępnych w sklepach z produktami MAP niewiele ponad 20 paletek, każda z nich ma 5 cieni, niektóre cienie się powtarzają. I to wszystko. Nie spotkałam się z wersjami limitowanymi, sezonowymi, brakuje mi tego. Brakuje mi modnych odcieni, które pojawiają się w innych firmach. Dużo kolorów wygląda uderzająco podobnie do siebie na powiece, mam w palecie cienie, które na pierwszy rzut oka są zupełnie inne - a na oku naprawdę trudno je od siebie odróżnić. Brakuje mi jakieś wyrazistości, jakiegoś szaleństwa. 
To oczywiście świetne, że można skompletować sobie zestaw naprawdę bazowych cieni niezbędnych do makijaży codziennych, wieczorowych czy ślubnych - ale to jest baza, a ja bym chciała dostać coś więcej. 

Cienie, które już wcześniej kilka razy prezentowałam, w palecie glam box wyglądają tak:


Numery poszczególnych cieni: 






Swatche (na skórze nie ma bazy do cieni, za to była wcześniej posmarowana kremem): 



6 komentarze:

LaPaulolina pisze...

Rządek 1, 3, 4 i 5 (od góry) przydałby mi się do codziennego makijażu :) najlepiej czuję się w chłodnych brązach, pudrowych różach, fioletach. Mam też cienie kolorowe, ale do zakupu tych bardziej trwałych dopiero się przymierzam :)

Cayenne pisze...

wszystkie rude odcienie bardzo mi się spodobały! przydałyby mi się. a T104 i T163 po prostu obłędne <3

Delfina Kardaś-Kotlicka pisze...

z rudości 053 jest naprawdę urocze. To środkowy cień tutaj https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150501573059627&set=a.10150403985764627.376671.808924626&type=3&theater

Delfina Kardaś-Kotlicka pisze...

jak dla samej siebie - to poza cieniami MAP piękne pudrowe róże, fiolety i brązy ma inglot. I o połowę tańsze :)

elle pisze...

Kocham Cię za ten wpis, naprawdę. :))))

Lena pisze...

Piekne te kolory, można się zakochać i zbankrutować :P

Prześlij komentarz