czwartek, 8 sierpnia 2013

Kolejna Sleekowa miłość - pomadki Sleek

Czaiłam się. Bardzo. Bałam się, że jakość będzie taka sobie. Że jak jest niedrogo to będzie na raz i do wyrzucenia. I nie miałam racji, produkt jest - jak w 90% przypadków kosmetyków Sleek - genialny.

Mowa o pomadkach w paletce. Kupić je można TUTAJ, kosztują tylko 35pln i są też w bardziej praktycznych/codziennych zestawieniach kolorystycznych.



Obok pomadek mamy eyeliner czarny, też sleek, ale jeszcze go nie testowałam, więc nic nie mogę o nim powiedzieć. Pomadki kupiłam dla tego obłędnego fioletu. I od razu nałożyłam go na usta (wycieniowałam lekko jasnym różem w stronę środka ust). Jest BOSKI, idealny do sesji zdjęciowych (no bo niestety nie na co dzień, wygląda się w nim trochę jak zombie :)). 


1 komentarze:

Sekrety Naszego Piękna pisze...

kuszą mnie te paletki pomadek :)

Prześlij komentarz